Stopień wyjściowy

 

Stopień mocy wzmacniacza Concertino zostanie wykonany w układzie ultralinear według zaleceń Haflera i Keroesa z 1951 roku.

Lampy mocy w układzie ultraliniowym pozwolą osiągnąć około 75 % mocy w porównaniu do układu tetrody/pentody i przynajmniej 2 razy więcej mocy w stosunku do układu triodowego przy porównywalnych parametrach pracy. Dźwięk otrzymywany w układach ultraliniowych ze względu na niskie zniekształcenia i lepszy współczynnik tłumienia przypomina dźwięk otrzymywany z końcówek triodowych. Układ ultraliniowy nadaje się więc świetnie do wzmacniaczy Hi-Fi, a rzadziej stosowany jest we wzmacniaczach gitarowych.

Zalecanymi lampami do układów ultraliniowych są zwykle PL36, 6V6GT, 6973, 5881/6L6GC/7591, KT66, KT88/KT90, 813. Nieco mniej czysty dźwięk dają pentody EL34, 6CA7 i EL84, choć równie często są stosowane. Mój wybór padł na obecnie produkowane przez JJ Electronic tetrody strumieniowe 6L6GC.

Kolejną kwestią był wybór układu polaryzacji lamp mocy. Polaryzacja stała (fixed bias) poprawiłaby sprawność wzmacniacza i ułatwiłaby regulację prądu spoczynkowego stopnia mocy. Oszczędność układu jest praktycznie żadna, ponieważ należy zbudować układ wytwarzania i regulacji ujemnego napięcia polaryzacji. Układ polaryzacji automatycznej (auto bias) jest prostszy w realizacji i przez wielu uważany za lepiej brzmiący. Lampy z automatyczną polaryzacją łagodniej wchodzą w zakres przesterowania, co może mieć znaczenie przy głośnych odsłuchach i mało efektywnych zespołach głośnikowych.

Zastosowany przeze mnie układ polaryzacji lamp stopnia końcowego posiada prosty, ale skuteczny mechanizm symetryzacji prądu spoczynkowego, spotykany zarówno w pierwowzorze Williamsona, jak i w późniejszych konstrukcjach np. firmy Heathkit. Lampy pracują w klasie AB1 (do około 10 W w klasie A). Wartością rezystora R25 ustala się prąd spoczynkowy obu lamp (suma prądów katodowych około 120 mA, co przy napięciu anodowym rzędu 430 V spowoduje wydzielanie w każdej lampie około 23,5 W mocy spoczynkowej). Potencjometrem drutowym R32 wyrównuje się prądy spoczynkowe obu lamp (katody powinny posiadać jednakowy potencjał, co jest wystarczającym przybliżeniem warunku jednakowego prądu anodowego lamp). Kondensatory blokujące w obwodzie katody lamp mocy mogą nieznacznie wpływać na poziom zniekształceń stopnia końcowego (w którą stronę – zależy od układu i zastosowanych lamp mocy). W niektórych konstrukcjach kondensatory te są pomijane, jednak w klasie AB muszą zostać użyte.

Transformator wyjściowy powinien według zaleceń Williamsona przenosić pasmo 2...60,000 Hz. Nie jest łatwo zdobyć transformator o odpowiednich parametrach (wiele sprzedawanych transformatorów audio zostało skonstruowanych z myślą o wzmacniaczach gitarowych). Ostatecznie postanowiłem nie ryzykować i nabyć sprawdzone od lat transformatory toroidalne TG36, sprzedawane przez firmę Amplifon i stosowane w jej wzmacniaczach WL36 i WL25 w bardzo podobnym układzie. Transformatory posiadają wielosekcyjne uzwojenia, odczepy ultraliniowe i nominalną impedancję między anodami 6,6 kW (a więc nadają się do współpracy z lampami 6L6GC).

Wzmocnienie tego stopnia w układzie ultraliniowym (odczep dla 43% uzwojenia pierwotnego) wynosi około 9. Wzmacniacz powinien bez trudu oddać około 25 W mocy na kanał. Nie powinno więc być problemu z wysterowaniem moich niewielkich monitorów o efektywności około 87 dB/W/m.

 

Poprzednia Do góry Następna

Wszelkie prawa zastrzeżone - © Marcin Sławicz 2008