|
W
trzecim stopniu wzmacniacza – driverze stopnia końcowego – nie ma
zasadniczych niespodzianek. Jest to wzmacniacz różnicowy ze wspólnym
niezblokowanym rezystorem katodowym. Dodanie kondensatora równolegle do
rezystora katodowego nie zmieni zasadniczo działania układu, natomiast zwiększy
niepotrzebnie zniekształcenia stopnia (pogorszenie symetrii stopnia).
Pewien
problem stanowić może wybór lampy dla tego stopnia. Proponowana przez
Williamsona lampa 6SN7 obciąża poprzedni stopień stosunkowo dużą pojemnością
wejściową (rzędu 70 pF). Dla niskoimpedancyjnego obwodu katody inwertera fazy
nie stanowi to problemu, jednak w przypadku obwodu anody wpływa na zmniejszenie
wzmocnienia dla wysokich częstotliwości. Choć driver całkiem dobrze radzi
sobie z tym problemem, warto zastanowić się nad zastosowaniem lampy o
mniejszej pojemności siatka-anoda.
Taką lampą jest ECC82. Ma
ona jednak inną zasadniczą wadę. Stopień sterujący musi być zdolny wzmocnić
przebieg do wartości 30...35 V. Przy takich amplitudach lampa ECC82 generuje
spore zniekształcenia, około 2,5 razy większe niż 6SN7. Dlatego źle
zaprojektowany wzmacniacz Williamsona potrafi bez pętli sprzężenia zwrotnego
osiągać zniekształcenia rzędu 5...10 % zanim jeszcze dojdzie do obcinania
przebiegu (i większa część tych zniekształceń pochodzi od stopnia drivera).
Lampa 6SN7 pokazuje swoją przewagę nawet dla znacznie mniejszych amplitud.
Ostatecznie zdecydowałem się zastosować lampy 6SN7EH (odpowiednik dawnych RCA
5692 z czerwonym cokołem).
Stopień sterujący zbudowany na tych lampach posiada wzmocnienie około 16.
W wielu spotykanych schematach wartość
rezystora katodowego R16 jest zbyt niska (np. 220 lub 390 W),
co niekorzystnie ustala punkt pracy lampy (Ugk= -2...-3 V). Ponieważ stopień
sterujący musi być zdolny dostarczyć lampom mocy napięcia około 70 Vpp, napięcie
na siatce lamp 6SN7 będzie się zmieniać o ponad 4 Vpp. Aby siatka tych lamp nie
wchodziła w zakres dodatnich napięć, bezpieczniej jest ustalić Ugk= -4 V lub
mniejsze.
W niektórych wzmacniaczach (również w
oryginalnym schemacie Williamsona) napięcie zasilania doprowadza się do
rezystorów anodowych R17 i R18 poprzez dodatkowy potencjometr montażowy,
pomagający wyregulować symetrię układu dla przebiegu zmiennego. W praktyce
układ dobrze radzi sobie z niewielką asymetrią przebiegów i zastosowanie dwóch
równych rezystorów anodowych jest w zupełności wystarczające.
|