|
Dla celów montażu zbudowałem z elementów drewnianych
specjalne łoże, na którym pewnie spoczywa chassis, i które później umożliwi
mi uruchamianie wzmacniacza w pozycji "do góry nogami".

W pierwszej kolejności zamontowałem we wnętrzu obudowy
stalowy kątownik dla dodatkowego usztywnienia konstrukcji. W jego sąsiedztwie
bowiem obudowa musi udźwignąć około 8 kg ciężaru, na jaki składają się
dwa dławiki i trzy transformatory toroidalne.
Następnie zamontowałem wszystkie elementy zewnętrzne
(podstawki lamp, gniazda i przełączniki) oraz dławiki filtrów zasilania. Na
powyższym zdjęciu widać także większość łączówek lutowniczych umożliwiających
wygodny montaż przestrzenny elementów elektronicznych. Łączówki wraz z
tulejkami dystansowymi zostały przyklejone do obudowy klejem epoksydowym.
| Po zamontowaniu transformatorów wzmacniacz waży
prawie 10 kg. Przesuwanie, podnoszenie, czy odwracanie tak ciężkiej konstrukcji
stało się od tego momentu całkiem trudnym zadaniem. |
 |
 |
"Upchanie" licznych wyprowadzeń transformatorów to pierwsze
poważne zadanie montażowe. Miejsca wcale nie jest zbyt wiele i nie obyło
się bez znacznego skrócenia wyprowadzeń. |
| Diody 6D22S już na swoim miejscu. Przewody prowadzące do kapturków
katod ukryte
zostały w wygiętych aluminiowych rurkach. |
 |
 |
Zasilacz zmontowany i gotowy do testów. W środku widać przeciwległe
końce aluminiowych rurek pokazanych na poprzednim zdjęciu. Nieco na lewo
(przy dławiku) znajduje się kilka piórek lutowniczych. To centralny
punkt masy wzmacniacza - stąd będzie rozprowadzana masa do dalszych układów.
Na tym etapie zostały także poprowadzone obwody żarzenia dla wszystkich
lamp. |
| Tymczasowe obciążenie zasilacza stanowiło 5
trzydziestowatowych rezystorów o łącznym oporze 1800 W.
W czasie testu powinno wydzielić się na nich ponad 100 W mocy. |
 |
 |
Pierwsze włączenie zasilania obyło się na szczęście
bez niechcianych efektów pirotechnicznych.
Zgodnie z oczekiwaniami, zastosowanie diod 6D22S
zapewnia długi i łagodny start zasilacza. Pierwsze wolty na obciążeniu
pojawiają się po około 15 sekundach od włączenia układu. Następnie
napięcie łagodnie narasta, aby po około 35 sekundach osiągnąć wartość
docelową.
|
| Dwa dławiki i dwa pokaźnych rozmiarów
kondensatory, każdy o pojemności 500 µF, stanowią bardzo
efektywny główny filtr zasilania. W warunkach testu na wejściu filtru
mierzone jest napięcie stałe 462 V przy tętnieniach 26 V rms. Na wyjściu
filtru, przy napięciu stałym 439 V, tętnienia sieci spadają do poziomu
mniejszego od 0,5 mV rms. Są to wartości w pełni zgodne z wynikami
symulacji wykonanej za pomocą programu PSU
Designer II. |
 |
|